sobota, 18 maja 2013

Rozdział 36



Usiadłam na krześle obok biurka, a Lena rozglądała się po moim pokoju.
-Kochasz go?- zapytała patrząc na moje zdjęcie z Harry’m stojące obok łóżka.
-Oczywiście, że tak. Czemu w ogóle pytasz?
-Bo jakoś nie widzi mi się ten wasz związek. On jest sławny, bogaty i może mieć każdą. Za miesiąc czy dwa mu się znudzisz i będziesz mieć złamane serce, a on znajdzie sobie ładniejszą.
- Nieprawda. Jak w ogóle możesz tak mówić? Nie znasz go, nie wiesz jaki  jest. Mnie też nie znasz. To kim byłam kiedyś, a to kim jestem teraz, to zupełnie dwie różne osoby.- krzyczałam, bo byłam na nią wściekła
-Widzę, że jesteś zaślepiona i nic do ciebie nie dociera, więc nie będę cię przekonywać, ale wspomnisz moje słowa.- powiedziała i już chciała wyjść, ale zatrzymałam ją.
- Miałaś mi powiedzieć, co się z tobą działo
- Nie zamierzam ci tego mówić. I tak nie zrozumiesz.
-Co? Dlaczego? Zrozum, nie jestem już dzieckiem.
-Serio? A właśnie tak się zachowujesz.
- A ty niby lepsza jesteś? Pojawiasz się nagle i mówisz mi co mam robić, a czego nie.
-Bo jestem twoją starszą siostrą
- To co? Nie jesteś moją matką. Nie masz prawa się tak wobec mnie zachowywać.
-Zerwij z nim!
-Co? Niby czemu? Już całkiem ci na ten pusty łeb padło?
- Mi nie, ale tobie tak! Nie widzisz, że on cię zmienił? Że jesteś inna?
-A skąd ty możesz to wiedzieć?  Ostatnio widziałaś mnie jak miałam 10 lat! Myślisz, że całe życie będę małą dziewczynką bawiącą się lalkami?- krzyczałam już naprawdę rozwścieczona, bo za kogo ona się ma? Pojawia się i mówi, że się zmieniłam, a nawet nie wie jaka byłam zanim poznałam Harry’ego.
-Rzuć go póki jeszcze czas!- powiedziała i trzasnęła drzwiami wychodząc z pokoju, a ja siedziałam patrząc się w nie. Zaczęłam żałośnie płakać. Tyle lat czekałam na ten moment, a gdy wreszcie się spotkałyśmy zaczęłam ją nienawidzić.
-Co się stało?- zapytała Martyna, która właśnie weszła do pokoju.
-Kazała mi zerwać z Harry’m. Myśli, że nie powinnam z nim być, bo jest sławny i jak tylko nadarzy się jakaś okazja to zdradzi mnie. Czy ja według ciebie się zmieniłam odkąd jesteśmy parą?
- Tak. Oczywiście, że się zmieniłaś, ale zdecydowanie na plus. Ciągle się uśmiechasz, jesteś szczęśliwa, a dawniej zobaczenie uśmiechu na twojej twarzy było niemal niemożliwe, bo cały czas byłaś smutna. Przestałaś się wszystkiego bać. Naprawdę to, że jesteście razem bardzo dobrze na ciebie wpływa.- powiedziała, ale ja dalej zanosiłam się płaczem.
- A jeśli ona miała rację? A jeśli ja faktycznie jestem tylko zabawką, którą wyrzuci, jak znajdzie ładniejszą?
-Chyba żartujesz! Przecież on nie jest taki, a poza tym ładniejszej nie znajdzie, bo uważa cię za najpiękniejszą na świecie.  Poczekaj chwilę.- powiedziała i wyjęła z kieszeni telefon. Wystukała coś na klawiaturze i schowała go z powrotem. Po chwili na korytarzu usłyszałyśmy krzyki
-Gdzie leziesz?
-Nie twój interes. Zjedź mi z drogi.
- Nie! Nie licz na to, że będę tolerowała to, że jesteś  z moją siostrą.- i to było ostatnie co usłyszałyśmy poza trzaskaniem drzwi w pokoju obok. Po chwili ktoś zastukał w szybę. To był Harry. Stał na naszym wspólnym balkonie i czekała aż któraś z nas go wpuści. Martyna podniosła się i otworzyła mu. Chłopak nie zwrócił na nią najmniejszej uwagi, tylko od razu podbiegł do mnie.
- Co się stało?- zapytał ocierając mi łzy z oczu. Opowiedziałam mu o mojej kłótni z Leną i o tym co mówiła na temat naszego związku.
- I naprawdę myślisz, że tak bym postąpił? Że cię nie kocha i zostawię cię przy pierwszej lepszej okazji? Gdyby tak było myślisz, że biłbym się wtedy z tamtym chłopakiem dlatego, że cię obraził? Albo, że poleciałbym za tobą do Paryża?  Gdybym był taki, za jakiego ona mnie ma, byłbym z tobą tylko kiedy wszystko jest dobrze, a ja jestem z tobą zawsze.- powiedział przytulając mnie. Trochę mnie tym pocieszył, ale nadal nie byłam w stanie się uśmiechnąć.  Martwił mnie fakt, ze Lena tak się zmieniła. Kiedyś miła, pogodna i przyjacielska dziewczyna, a teraz zło wcielone.
-Wiecie, ja może już pójdę, nie będę wam przeszkadzać. Magda masz się komu wyżalić, więc ja idę. Pogadajcie sobie spokojnie- powiedziała Martyna i wyszła.
- Wiesz, może ona się źle czuje z tym, że tyle czasu cię nie widziała i chciałaby coś zrobić, żeby pokazać ci, że się o ciebie martwi, ale nie umie tego dobrze okazać.
- Nie wiem. Może masz rację, ale to nie zmienia faktu, że była dla mnie wredna. Myślisz, że jestem brzydka?
-Co? Dlaczego miałbym tak Myślec?
-Bo powiedziała, że ty niedługo pewnie znajdziesz sobie ładniejszą  dziewczyną i jednocześnie dała mi do zrozumienia, że ja do miss piękności nie należę.
- Bo ty faktycznie do nich nie pasujesz, bo ty nie jesteś sztuczna i plastikowa.
I know you're never loved the sound of your voice on tape, You never want to know how much you weigh. You still have to squeeze into your jeans, But you're perfect to me. - zaśpiewał akcentując ostatnią linijkę.
-Coś ci pokażę- powiedział i wyjął telefon, po czym wszedł na swój profil na twitterze. Było tam nasze wspólne zdjęcie, a pod nim oczywiście kilkaset komentarzy. Pierwszy, który przeczytałam wyglądał mniej więcej tak: „mimo tego, że przez moją zazdrość nigdy jakoś szczególnie nie polubię twojej dziewczyny, to muszę stwierdzić, że jest śliczna i pięknie razem wyglądacie…”
-Jej- powiedziałam zdziwiona.
No widzisz. Jak mi nie wierzysz, to moim fankom uwierz. W końcu one zawsze mają rację.- zaśmiał się. Ja też odruchowo się uśmiechnęłam.
-No wreszcie mi się udało.- powiedział
-Co?- zapytałam zdziwiona
- Rozweselić cię.  Wiesz co muszę pogadać z Leną i zapytać ją co ona do mnie ma, bo jestem tego ciekaw.  Może uda mi się dowiedzieć co się z nią działo jak jej nie było.
- Lepiej poczekaj z tą rozmową do jutra, bo dzisiaj nie ma humoru.
- Dobra, ale obiecuję, że jak mnie wkurzy, to jej wygarnę wszystko co o niej myślę.
- Ok. Mów jej co chcesz, byleby była taka jak dawniej. Kiedyś się nie wywyższała, traktowała wszystkich jak równych sobie, a teraz wszystkich ma za niedojrzałe bachory, z którymi są same problemy.- powiedziałam smutno
-Nie przejmuj się, może się zmieni- powiedział całując mnie w czoło. Uśmiechnęłam się i wtuliłam w niego. Chłopak głaskał mnie po plecach. Spojrzałam na jego zielone oczy, a on pocałował mnie.  Odpowiedziałam mu tym samym. Harry uśmiechnął się i posadził mnie na swoich kolanach. Uśmiechnęłam się patrząc mu głęboko w oczy i zbliżyłam swoje wargi do jego malinowych ust. Nagle ktoś z hukiem otworzył drzwi
- A co wy tu robicie?!- wrzeszczała wyraźnie wściekła Lena. Spojrzeliśmy na nią zdezorientowani, jednak nie odsunęliśmy się od siebie.
- Harry wynocha! Idź do siebie i daj jej wreszcie święty spokój!- powiedziała pchając go w kierunku drzwi. Chłopak jakoś szczególnie nie protestował, więc moja siostra szybko zamknęła za sobą drzwi i zostawiła mnie samą. Usłyszałam szczękniecie zamka w drzwiach i zrozumiałam, że Lena mnie zamknęła. Ale kiedy ona zdążyła wziąć klucz? Na balkonie zobaczyłam Harry’ego.
- Chodźmy do mnie- powiedział i trzymając się za ręce poszliśmy do jego pokoju. Chłopak przekręcił klucz w drzwiach, żeby nikt się do nas nie dobijał.
- Spać mi się chce- stwierdziłam kładąc się na łóżku. Harry zgasił światło po czym ułożył się koło mnie i cichutko zaczął śpiewać „Moments”. Bardzo lubiłam tę piosenkę, więc uśmiechnęłam się i przytuliłam do niego w skupieniu słuchając tego spokojnego i ciepłego głosu. Później zaśpiewał jeszcze „Gotta be you”, a ja zasnęłam z uśmiechem na twarzy
_______________________________________________________
Cześć! Jak Wam się podoba rozdział? Według mnie wyszedł mi okropnie i jest strasznie nudny, ale możne Wam chociaż trochę się spodoba. Przepraszam, że jest taki kiepski, ale nie miałam jakoś weny. ostatnio w ogóle nie mam zapału ani chęci do pisania. A właściwie nie miałam, bo dzisiaj zauważyłam, że zaczyna mi wracać chęć do pisania,a to już połowa sukcesu. Dziękuję Wam za te wszystkie miłe komentarze. Bardzo mnie to motywuje i poprawia mi humor. A dałybyście radę napisać pod tym rozdziałem 12? Byłabym Wam bardzo wdzięczna:) Naprawdę czym więcej komentarzy, tym bardziej chce mi się pisać, dlatego bardzo Was proszę i dziękuję tym, którzy zawsze komentują :D

18 komentarzy:

  1. oj podoba się, podoba. Chociaż jestem "troszkę" zdezorientowana, przecież ona tak tęskniła za siostrą :'( w życiu nie zachowałabym siętak jak Lena w stosunku do młodszego rodzeństwa. Wiem to, bo mam braciszka i 2 najkochańsze kuzyneczki :p czekam na ciąg dalszy :) i oczywiście życzę ogromnej chęci do pisania :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  3. łaa! rozdział cudo xxx<3
    Magducha :*

    OdpowiedzUsuń
  4. cudowny rozdział ^^ "okropny i strasznie nudny"- chyba czas zacząć wierzyćwe własne możłiwości :) Ciekawi mnie już, co "dolega" Lenie ")
    Maryśka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniały, przecudny, zaskakujący, prawdziwy, głęboki, szaleńczy rozdział :*
    Domi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. spokojnie, gdyby się niepodobał rozdział, to myślę, że nie napisałyby komentarzy już te 4 osoby :) czekam na wspaniały ciąg dalszy :)
    Ania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział jak zawsze :) Mam nadzieję że ta Lena się ogarnie :P
    Nie mogę się doczekać następnego! <333

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej. Oczywiście czytam twojego bloga i jestem zafascynowana Magdą i Harry'm. Szczerze ci powiem ,że jest milion blogów z Harry'm dlatego nie czytam o nim . Ale ten blog jest magiczny ciągnę to niego jak ćma do światła. Nie dodaje komentarzy,ponieważ nigdy nie mam czasu; ) Jestem tak ciekawa ,że lecę dalej ;) Hehe . Mam do cb małą prośbę. Biorę udział w konkursie. Mogę wygrać bluzkę z Niall'em. Mogłabyś mi pomóc to nic trudnego.
    1.Wejdź tutaj : http://and-be-with-me.blogspot.com/p/konkurs.html
    2.Napisz komentarz.
    3.W komentarz wpisz numer 5.
    Dziękuje z całego swojego serduszka ;) Blog kocham ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jupilaa!!! Ale pokiełbaszony rozdział :p I jaka chamska jest Lena :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, tu Kasia :) dzięki za tak wspaniałego bloga xxx nie lubię jak ludzie się kłócą, więc mam nadzieję na wyjaśnienie tej sytuacji "] A no i cieszę się, że jednak piszesz i wena powraca :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O jejciu jak zwykle cudowne, uwielbiam jak ty piszesz, aż się miło czyta. Wszystko takie realne i takie pełne wrażeń. A te chwile romantyczne z Harry to coś pięknego. Ale jak dla mnie jak na razie mało wątków z Niall.
    Pozdrawiam Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Boskie, aż chce się więcej i więcej. :Podziwiam cię za te opowiadania!
    Maja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Boski rozdział, tak dawno tu nie byłam, a tu proszę, ile się już wydarzyło :D
    Olga :*

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny rozdział *.* czekam na kolejny :)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  15. Super!!!
    Kiedy next?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jeszcze:) Miałam dodać dzisiaj, ale cały dzień mnie nie było w domu, więc nie maiłam jak, a teraz jestem tak zmęczona, że nie mam już siły. Jutro też nie wiem czy mi się uda, bo też mam dosyć zajęty dzień :( Przepraszam Was, ale naprawdę mam teraz takie urwanie głowy, że już nie daję z tym wszystkim rady i nie mam na nic siły. Dobrze, że będzie długi weekend, to jeśli do tego czasu nic nie dodam, to wtedy na pewno pojawi się nowy rozdział :)

      Usuń
  16. co powiesz na obserwacja za obserwacje????? jesli sie zdecydujesz zaobserwuj i wspomnij w komentarzach a ja zrobe to samo... :)
    zapraszam:
    oliilui.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej :) blog cudo!!! A ten rozdział trochę mnie zdenerwował. Co ta Lena sobie myśli???
    Czekam na next'a.
    Noemi :)

    OdpowiedzUsuń